Zuzanna i Arek

Zuza i Arek to dwie przeciwności, a jak wiadomo – natura lubi, gdy tak różne osoby się wzajemnie uzupełniają. I chociaż są inni, bo Arek to umysł analityczny, a Zuzanna jest duszą przepełnioną artystycznym smakiem, to coś połączyło te dwie samotne wcześniej dusze. Miłość do kotów oraz do koloru fioletowego – to na początek wystarczyło. Może i brzmi to nieprawdopodobnie, ale faktycznie takie drobiazgi sprawiły, że Tych dwoje zostanie ze sobą na zawsze.

Sesja ślubna Zuzanny i Arka musiała więc być przepełniona fioletem i kotami. Koty pojawiły się na początku, podczas przygotowań, a fioletowe elementy dekoracji, filetowe dodatki, części garderoby towarzyszyły nam podczas całej ceremonii oraz zabawy. Chociaż impreza weselna odbyła się w Karczmie pod Bażantem, to nie brakło tu nawiązania do Prowansji. Biel połączona z fioletowymi wrzosami, świece, lampki, dodatki. Wszystko sprawiło, że sceneria była bardzo bajkowa. Szczególnie ostatnie zdjęcia, te w ogrodzie, te bardziej intymne pokazują, że ten dzień był dla Zuzanny i Arka wyjątkowy. Te uśmiechy i spojrzenia mówią przecież wszystko.

Wszystkie Historie